JEDNOSTKA A OSOBA

Sprawa Lutra ukazuje nam w całej nagości jeden: z problemów, z którym na próżno szamocze się współczesny człowiek. Jest to problem indywidualizmu i osobowości. Spójrzcie na kan- tystę, który czepia się kurczowo swojej autonomii,, na protestanta, dręczonego troską o swoją wolność- wewnętrzną, na nietzscheanistę, który gotuje się do karkołomnego skoku ponad dobro i zło, na freu- dystę pielęgnującego swoje kompleksy i sublimu- jącego swoje libido, na myśliciela, który przygotowuje na najbliższy kongres filozoficzny najnowszą koncepcję świata, na bohatera surrealizmu, który wprowadza się w trans i pogrąża w otchłań senną, na ucznia Gide’a, który z bolesną żarliwością przegląda się w lustrze swojej dowolności – wszyscy ci biedni ludzie są w pogoni za własną, osobowością i wbrew obietnicy Ewangelii pukają, a nikt im nie otwiera, szukają, a nie znajdują.

Patrzcie, z jaką uroczystą nabożnością wspóJ- czesny świat ogłosił święte prawa jednostki i jaką ceną to opłacił. A jednak nigdy nie panowały bardziej bezwzględnie nad jednostką, nigdy łatwiej jej nie urabiały wielkie, bezimienne potęgi Państwa, Pieniądza, Opinii. Na czym polega tajemnica? Nie ma żadnej tajemnicy. Współczesny świat miesza po prostu dwa pojęcia, które rozróżniała mądrość starożytna: miesza indywidualność i osobowość.

Czego nas uczy filozofia chrześcijańska? Twierdzi ona, że osoba jest to „pełna indywidualna substancja natury intelektualnej, rządząca swoimi czynami” sui iuris, autonomiczna we właściwym tego słowa znaczeniu. Tak więc pojęcie osoby stosuje się do substancji, które posiadają to coś boskiego, czym jest duch. W ten sposób są one, każda sama w sobie, światem wyższym od całego świata materii, światem duchowym : moralnym, który w ścisłym znaczeniu nie jest częścią wszechświata, a którego tajemnica niedostępna jest nawet przyrodzonemu spojrzeniu aniołów. Pojęcie osoby stosuje się do substancji, które stawiając własny cel, zdolne są zawsze określać środki i wprowadzać, dzięki swojej wolności, w porządek wszechrzeczy szereg nowych wydarzeń, do substancyj, które mogą powiedzieć na swój sposób fiat – stań się – i staje się. Ich godność, ich osobowość to właśnie trwanie duszy niematerialnej, jej władcza niezależność od znikomego kalejdoskopu i mechanizmu zjawisk zmysłowych. Toteż św. Tomasz uczy, że „osoba” oznacza to, co najszlachetniejsze i najwznioślejsze w całej naturze: Persona significat id, quod est perfectissime in tota natura.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>